Mroczny Zbawiciel

Мирослав Жамбох

Читать онлайн

Скачать

Начало книги

Nie wiem, kiedy ludzie całkiem wszystko spieprzyli, ale myślę, że miarka się przebrała, kiedy ukrzyżowali Chrystusa. Ten drugi raz.

Wioska wyglądała, jakby zatrzepotały nad nią straszne ogniste skrzydła. Sądząc po wypalonych dachówkach, musiały być gorsze niż ogień piekielny. Z niektórych ścian pozostały tylko nadtopione kikuty, inne w pewnym stopniu oparły się płomieniom i mogłyby wytrzymać jeszcze kilka lat. Lecz nienaturalnie zielona roślinność z przebarwionymi aż do niebieskości korzeniami przedzierała się każdą szczeliną, kruszyła zaprawę murarską i łodygami wypychała nawierzchnie ulic w górę.

W końcu do ludzi zaczęło docierać, że oprócz naszego świata istnieje drugi, ukryty pod spodem. Kiedy zwycięzcy zniszczyli już bożków i ołtarze zwyciężonych, nie zapomnieli o wzniesieniu własnych, żeby stale być pod czyjąś opieką.

Kazałem Micumie jechać w stronę szerokiego przejścia między dwoma największymi budynkami. Kościół i dom miejscowego bogacza? Czy raczej hotel i stacja benzynowa? Po ruinach nie dało się już tego poznać. Kobyła zrobiła kilka kroków i zaczęła węszyć. Nie poganiałem jej, sam też dokładnie rozglądałem się wokoło. Micuma była jednym z ostatnich biobotów wyprodukowanych przez Mitsubishi. Pod względem fizycznym przewyższała każdego żywego konia, a oprócz umiejętności regeneracji i odporności na uszkodzenia miała zamontowaną interaktywną bazę danych Chico. Czasem odnosiłem wrażenie,  że to nie zwykły komputer, na którym pracuję, ale prawdziwa istota. Bzdura. Sztuczne inteligencje przestano produkować jeszcze przed Krachem, a te, które przetrwały do dziś, nie służyły ludziom, tylko pilnowały własnych interesów.

Читать дальше →

Жанр
Фэнтези
Издание
2009
Язык
pl
Размер FB2
465,7 КБ
Добавлена