Mroczny Zbawiciel, tom 2
Скачать
Начало книги
deszczu. Ale przed i za nim z rozmokłej ziemi wyrastały młode jawory - sądząc po
pniach, dziesiecio-, może piętnastoletnie.
Micuma zarżała, jak zawsze, kiedy coś jej się nie podobało.
- Dziwne - wymamrotałem. I wtedy dobiegł mnie dźwięk gdzieś na granicy
słyszalności.
Zbliżał się.
- Coś jedzie - powiedziała, ale ja już popędziłem ją na łeb na szyję stromym
zboczem. Kopyta Micumy ślizgały się na glinie.
Gdy dostaliśmy się do lasu, zeskoczyłem z siodła i powiodłem klacz w kierunku
zagłębienia między dwoma świerkami. Na ziemi położyła się już sama.
W samą porę. Zza zakrętu wyłonił się przód pojazdu - ni to czołgu, ni to
samochodu ciężarowego; barwy maskujące nie pozwalały dokładniej określić jego
kształtu. Nawet z tak małej odległości ledwo słyszałem pracujące silniki. W zetknięciu
z klinowatym nadwoziem młode drzewa wyginały się z cichym szelestem, jakby były z
- Жанр
- Фэнтези
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 5,3 МБ
- Добавлена