
Obfite piersi, pełne biodra
Скачать
Начало книги
Pastor Malloy leżał spokojnie na kangu [1]. Patrzył na piersi Maryi i pulchną twarzyczkę Dzieciątka, różowiejące w promieniach wschodzącego słońca. Zeszłej wiosny krople deszczu z przeciekającego dachu pozostawiły na olejnym obrazie żółtawe zacieki, nadając twarzom obojga obojętny wyraz. Na jasnym tle okna pająk snuł srebrną nić, kołysząc się w słabych podmuchach wiatru. Rankiem przynoszą szczęście, wieczorem fortunę, powiedziała kiedyś ta piękna kobieta o bladej twarzy na widok pająka. Ciekawe, cóż to za szczęście jest mi dziś przeznaczone? – zapytał w myślach pastor. Przez głowę przemknęły mu jakieś groteskowe wizje, których doświadczył wcześniej we śnie. Usłyszał stukot wozów, krzyk żurawi z dalekich mokradeł, niecierpliwe meczenie kozy. Wróble hałaśliwie obijały się o papierowe pokrycie okna, skrzeczały sroki na białych topolach wokół podwórza. Zapowiadał się całkiem szczęśliwy dzień [2]. Nagle jego umysł wypełniła jasność: ujrzał piękną kobietę w otoczeniu słonecznego blasku, dźwigającą ogromny brzuch… Jej wargi drżały nerwowo, jakby chciała coś powiedzieć. Była już w jedenastym miesiącu – lada moment nastąpi rozwiązanie. Pastor Malloy w mgnieniu oka pojął, co oznaczał ten pająk i skrzeczenie srok. Podniósł się żwawo i wstał z łóżka.
- Жанр
- Современная русская и зарубежная проза
- Перевод
- Katarzyna Kulpa
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 1,6 МБ
- Добавлена