Piąty odcień zieleni
Скачать
Начало книги
– Głupie dzieciaki! – Marcel Bonnard opuścił żaluzję i odwrócił się do siedzących współpracowników.
– Na co jeszcze czekamy? – wicekomisarz Gelder nie taił podenerwowania. – Moi ludzie są przygotowani od godziny.
Komisarz Bonnard milcząco wskazał cywila zapadniętego w fotel obok pulpitu operacyjnego. Cywil, mężczyzna o zmiętoszonej twarzy, zarówno strukturą jak i karnacją przypominającą wyciśniętą, zleżałą cytrynę, nie rzucał się w oczy. Piękny Gelder, w nowiutkiej bluzie polowej i ze starannie ułożonymi włosami, dotychczas właściwie go nie zauważał, nie został mu też przedstawiony. Widać jednak był to ktoś ważny, ktoś, bez którego decyzji uruchomienie rezerwy specjalnej nie wchodziło w grę.
– Mamy czas – odezwał się cywil, mówił lekko sepleniąc, a wąskie wargi za każdym słowem odsłaniały żółte, nierówne zęby. – Za dużo telewizji, żebyśmy mogli zacząć nie sprowokowani. Brakuje nam tylko konfliktu z opinią publiczną.
- Жанр
- Научная фантастика
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 596,6 КБ
- Добавлена