
Portier Nosi Garnitur Od Gabbany
Скачать
Начало книги
Chociaż zauważyłam ruch tylko kątem oka, od razu wiedziałam, że brązowe stworzenie, które pomknęło przez moją wypaczoną drewnianą podłogę, to musiał być karaluch – największy, najtłustszy insekt, jakiego kiedykolwiek widziałam. Superrobal o włos ominął moją bosą stopę, po czym zniknął pod biblioteczką.
Drżąc, zmobilizowałam się do wykonania czakry oddechowej, której nauczyłam się podczas wymuszonego przez rodziców pobytu w aśramie. Tętno zwolniło mi nieco po kilku wymagających skupienia oddechach z „od” przy wdechu i „pręż” przy wydechu, a po paru minutach opanowałam się na tyle, żeby podjąć konieczne środki ostrożności. Po pierwsze, wyciągnęłam Millington (która też chowała się, przerażona) z kryjówki pod kanapą. Natychmiast potem wyjęłam zapinane na zamek błyskawiczny kozaki, by osłonić nogi, otworzyłam drzwi na korytarz, chcąc zachęcić robala do opuszczenia mieszkania, i zaczęłam rozpylać ekstramocną, kupioną na czarnym rynku truciznę po wszystkich kątach mojego miniaturowego lokum. Dusiłam przycisk, jakby to była broń zaczepna, i prowadziłam oprysk jeszcze prawie dziesięć minut później, kiedy zadzwonił telefon.
- Жанр
- Современная русская и зарубежная проза
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 901,5 КБ
- Добавлена