
Cicha jak ostatnie tchnienie
Серия: Joe Alex, книга 8
Скачать
Начало книги
Pani Sara Quarendon przystanęła i rozejrzała się.
– Nie widzę psów – powiedziała. – Nie powinny odbiegać od nas tak daleko. Mogą kogoś przestraszyć.
Idący za nią Melwin Quarendon zbliżył się i także przystanął.
– Co powiedziałaś?
Odetchnął głęboko i sięgnął do kieszeni po chusteczkę. Był człowiekiem otyłym, a wijąca się polami ścieżka, po której szli, pięła się ku szczytowi łagodnego wzgórza.
– Nie widzę psów – powtórzyła jego żona. – Czy możesz je przywołać?
– Oczywiście.
Pan Quarendon zaczerpnął tchu i wydał z siebie ostry, przenikliwy gwizd. Przesunął oczyma po dalekim, przecinającym pola żywopłocie, od którego oderwały się dwie szare, niskie sylwetki i ruszyły ku niemu rosnąc szybko w oczach. Po chwili były tuż przy stojących i znieruchomiały wpatrzone w twarz pana, dwa potężne, płowe wilczury.
– Tristan! – powiedział pan Quarendon łagodnie i wyciągnął rękę.
Jeden z wilczurów podszedł i dotknął ciemnym, wilgotnym nosem jego palców, a później przysiadł na zadzie spoglądając wyczekująco w górę.
- Жанр
- Классический детектив
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 344,9 КБ
- Добавлена



