
Czas Życia I Czas Śmierci
Скачать
Начало книги
Śmierć inny miała zapach w Rosji niż w Afryce. W Afryce, pod ciężkim ostrzałem angielskiej artylerii, zwłoki także długo nieraz leżały między liniami nie pogrzebane, ale słońce operowało szybko. Nocą wiatr przynosił ckliwy, duszący i ciężki zaduch – trupy pęczniały od gazów i unosiły się w świetle obcych gwiazd niesamowicie, jakby jeszcze walczyły, w milczeniu, bez nadziei, każdy z osobna, ale już następnego dnia zaczynały się kurczyć, tulić do ziemi, nieskończenie zmęczone, jakby chciały się w niej ukryć – a gdy później je zabierano, były lekkie i wysuszone; z tych zaś, które gdzieś znajdowano po tygodniach, pozostawały niemal tylko szkielety klekocące w zbyt obszernych nagle mundurach. To była sucha śmierć – w piasku, słońcu i wietrze. W Rosji śmierć była mazista i cuchnąca.
Padało od wielu dni. Śnieg tajał. Przed miesiącem pokrywał jeszcze wszystko przeszło dwumetrową warstwą. Zniszczona wieś, która początkowo zdawała się składać jedynie ze zwęglonych dachów, wyrastała teraz bezgłośnie z obsuwającego się śniegu, co noc o kawałek wyżej. Ukazały się gzymsy okien, kilka nocy później – framugi drzwi, potem schodki wiodące w zmurszałą biel. Śnieg tajał i tajał, a spod niego wyłaniały się trupy.
- Жанр
- Современная русская и зарубежная проза
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 774,8 КБ
- Добавлена