
Demony Leningradu
Скачать
Начало книги
Któraś ze sztabowych kurewek, chyba cycasta i dupczasta Dazdrapierma – miałem już dobrze w czubie, a powietrze zasnute było machorkowym dymem – podała pieliemieni. Nie odmówiłem. Swoją drogą, trzeba być niezłym idiotą, aby wybrać dla dzieciaka imię pochodzące od zwrotu: Da Zdrawstwujet Pierwoje Maja... Nu, niczego – u nas, w Rosji, durakow nigdy nie brakowało. Wychyliłem kieliszek wódki, zakąsiłem niewielkim, oblanym śmietaną pierożkiem. Przez moment poczułem się syty. Gospodarz naszego małego przyjęcia, Wania Bondaruk, rżnął na harmoszce, od załadowanej trocinami, rozgrzanej do czerwoności kozy rozchodziło się ciepło, pachniała wódka, mięsiwa i perfumy dziewcząt. Tak jakby nie był to Leningrad 1942 roku. Co prawda już dwa miesiące wcześniej zwiększono racje chleba dla robotników do trzystu pięćdziesięciu gramów dziennie – cała reszta dostawała po dwieście, ale i tak ludzie umierali z głodu, dalej mnożyły się przypadki napadów w celu zrabowania żywności, przybywało ofiar kanibalizmu. Ba, żeby tylko tyle...
- Жанр
- Научная фантастика
- Издание
- Fabryka Słów, 2013
- ISBN
- 978-83-7574-617-4
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 1,5 МБ
- Добавлена