
Chorangiew Michala Archaniola
Скачать
Начало книги
Wbiłem nóż w wątrobę Huberta - nie zareagował. Zmieniłem uchwyt i pchnąłem w arteria subclavia. Zadrżał lekko. Wreszcie uderzyłem kolanem. Teraz zapiszczał. To znak, że cios, który trafił go w klatkę piersiową, został zadany z prędkością większą niż pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. W realnym starciu umarłby trzykrotnie. Hubert był manekinem, dość szczególnym manekinem. Dostałem go od wujka Maksa na urodziny. Tylko on o nich pamiętał. Tak naprawdę nie był moim krewnym, a jego talent wynalazcy-majsterkowicza przewyższały jedynie predyspozycje do zupełnie innej pracy. Była to profesja z gatunku tych, o których raczej nie mówi się w towarzystwie… No cóż, rodziny się nie wybiera, nawet przyszywanej.
Zdecydowałem, że na dzisiaj wystarczy. Otarłem pot z czoła, schowałem Huberta do szafy i przeszedłem do łazienki. Stojąc pod strugami gorącej wody, rytmicznie napinałem i rozluźniałem mięśnie, rozkoszując się przyjemnym, potreningowym zmęczeniem. Lubię to uczucie pojawiające się, kiedy nasz organizm da z siebie wszystko, kiedy wiemy, że jest sprawny, silny i giętki. Kiedy słucha naszych rozkazów.
- Жанр
- Героическая фантастика и фэнтези
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 855,6 КБ
- Добавлена