
Czas burzy
Скачать
Начало книги
Zaczęło się to pewnego poniedziałku pod koniec stycznia, w taki ponury dzień w ponurej porze roku. Było już po Bożym Narodzeniu i Nowym Roku – o tych świętach zapomnieliśmy, a nowy sezon jeszcze się nie zaczął. Londyn był zimny i surowy, a sklepy pełne nie spełnionych nadziei i strojów „wycieczkowych”. Nagie gałęzie drzew w parku tworzyły jakby koronkę na tle niskiego pułapu nieba, a wydeptana trawa pod nimi była tak posępna i martwa, że aż trudno było uwierzyć, że jeszcze kiedykolwiek pokryje się dywanem żółtych i liliowych krokusów.
Był to dzień jak co dzień. Kiedy zadzwonił budzik, było jeszcze ciemno, ale ciemność tę rozjaśniała duża powierzchnia nie zasłoniętych okien. Widać było przez nie wierzchołek plątana podświetlonego ciepłym blaskiem świateł odległej ulicy.
Jedynymi meblami w moim pokoju były: kanapa, na której leżałam, i kuchenny stół, który w wolnych chwilach miałam zamiar oskrobać z farby i przetrzeć politurą. Podłoga z desek była nie przykryta. Skrzynka po pomarańczach pełniła funkcję szafki nocnej; druga, podobna, zastępowała krzesło.
- Жанр
- Современная русская и зарубежная проза
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 460,4 КБ
- Добавлена