
Operacja Wieczność
Скачать
Начало книги
Putt uśmiechnął się.
— Co chcesz — powiedział niedbałym tonem, przeciągając samogłoski — jak tylko człowiek pomyślał o przemijaniu, zapragnął trwania…
Wzruszyłem ramionami.
— Już to gdzieś słyszałem — burknąłem. — Wyprostowałem się i podszedłem do pulpitu. Nie patrząc namacałem klawisz projektora i rzuciłem na ekran schemat stacji.
— Usłyszysz jeszcze nieraz — w jego głosie zabrzmiała kpina. — To teraz hasło dnia — ciągnął. — Mówią, że niesie więcej informacji niż wszystkie inne modne slogany. A tę buchalterię — dodał, wskazując ekran z ostro zarysowaną siatką wiązań energetycznych — możesz sobie darować. Pięć lat tkwiłem w takim samym kokonie, na Phobosie.
Położył oparcie i wyciągnął nogi na całą ich długość, uderzając w podłogę podeszwami butów.
Nie ulegało wątpliwości, że jeśli o niego chodzi, mogę sobie darować niejedno. Nie tylko drobiazgowe przekazywanie aparatury i danych, dotyczących stacji. Czegóż nie było w tym: „pięć lat”! Wie, bo z tym przyleciał, że spada mi z nieba jak główna wygrana, ba, gotów jest nawet okazać pobłażanie dla odrobiny tej niewinnej próżności, która każe mi się maskować. Pięć lat, proszę. A ja nie czekałem nawet trzech, by przekazać mu bazę. Szczęściarz!
- Жанр
- Научная фантастика
- Год написания
- 2010
- Издание
- Iskry, Warszawa, 1975
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 382,4 КБ
- Добавлена