Frajerski Szmal
Скачать
Начало книги
Brzytwa świsnęła mu koło szyi. Bilobi poczuł, jak rana otwiera się bezboleśnie i wypływa z niej ciepły strumyk. Do gardła podeszła mu fala gorąca, w nozdrza uderzył zapach krwi.
— Spokojnie, druciku! — wyszeptał ganger. - Nie chcę cię więcej ciachać, ale może mi drgnąć graba, kapujesz?
Drugą ręką ganger zaczął przetrząsać kieszenie Bilobiego, wydobywając z nich po kolei spiczasty nóż, zwitek światłowodu i granaty oślepiające — najpotrzebniejsze narzędzia i amulety mające go chronić przed innymi brutalnymi facetami, kręcącymi się po złomowisku. To minie, myślał Bilobi, starając się zachowywać możliwie najspokojniej. To nic wielkiego. Byłem już w gorszych tarapatach. Po chwili sam zaczął w to wierzyć.
Na spiętrzonych wysoko stosach leżały miliony lśniących, metalowych ciał. Od czasu do czasu w ostatnim spaźmie nie do końca wyczerpanej baterii zagrzechotała jakaś ręka lub noga. Poza tym na złomowisku panowała zupełna cisza. Wzrok Bilobiego powędrował w górę, ku szczytowi wysokiej, stalowej ściany, której zadanie polegało na bezpiecznym oddzieleniu tego miejsca od reszty świata, a także na tym, by uwięzić ludzi wegetujących tu dzięki temu, co udało im się wydobyć z wnętrza groźnych kadłubów. Za wypukłą szybą kabiny obserwacyjnej nie siedział dziś żaden inspektor. Cokolwiek się za chwilę zdarzy, nikt nie będzie tego widział. Bilobi powstrzymał cisnący mu się na usta uśmiech.
- Жанр
- Научная фантастика
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 16,0 КБ
- Добавлена