
Święta pełne słońca
Скачать
Начало книги
– Pani doktor, telefon do pani. Dzwoni jakiś doktor Webb Halford.
Webb Halford… Ruchem pełnym zniechęcenia Bonnie Gaize przeczesała ręką krótkie, kręcone włosy.
– A któż to jest doktor Halford? Nie znam go.
– To pewnie nowy konsultant. – Pielęgniarka dyżurna skrzywiła się wymownie. – Przemawia takim tonem, jakby był kimś strasznie ważnym.
Tylko tego jej brakowało. Spotkanie z konsultantem. Czekał na nią ostatni pacjent, a potem zaczynała urlop.
– Czy zechciałaby pani powiedzieć doktorowi Halfordowi, że skończyłam już pracę? Proszę go połączyć z doktorem Mitchimem.
Gdy Bonnie zasuwała zasłony wokół łóżka swego ulubionego pacjenta, na całym oddziale słychać było bożonarodzeniowe melodie.
– Już od sześciu miesięcy chodzi mi po głowie ta piosenka o Bożym Narodzeniu pełnym śniegu – powiedziała. – Za dziesięć dni święta, a ja zamiast topić się z gorąca w Melbourne, będę lepiła śnieżki.
– Cały ten śnieg jest przereklamowany. – Na wymizerowanej twarzy Irlandczyka trudno było się dopatrzeć choćby śladu entuzjazmu. – Pomyśl tylko, po cóż bym emigrował taki kawał, aż do Australii.
- Жанр
- Современные любовные романы
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 425,0 КБ
- Добавлена