
Solaris
Серия: Романы, книга 8
Скачать
Начало книги
O dziewiętnastej czasu pokładowego zszedłem, mijając stojących wokół studni, po metalowych szczeblach do wnętrza zasobnika. Było w nim akurat tyle miejsca, aby unieść łokcie. Po wkręceniu końcówki w przewód, wystający ze ściany, skafander wydął się i odtąd nie mogłem już wykonać najmniejszego ruchu. Stałem - czy raczej wisiałem - w powietrznym łożu, zespolony w jedną całość z metalową skorupą.
Podniósłszy oczy, zobaczyłem przez wypukłą szybę ściany studni i wyżej schyloną nad nią twarz Moddarda. Znikła zaraz i zapadła ciemność, bo z góry nałożono ciężki ochronny stożek. Słyszałem ośmiokrotnie powtórzony świst motorów elektrycznych, które dociągały śruby. Potem - syk wpuszczanego do amortyzatorów powietrza. Wzrok przywykał do ciemności. Widziałem już seledynowy kontur jedynego wskaźnika.
– Gotów, Kelvin? - rozległo się w słuchawkach.
– Gotów, Moddard - odpowiedziałem. - Nie troszcz się o nic. Stacja cię odbierze - powiedział. - Szczęśliwej drogi!
- Жанр
- Научная фантастика
- Издание
- 1961
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 604,0 КБ
- Добавлена

























