
Odźwierny
Скачать
Начало книги
Lart wybierał się wczesną wiosną w jedną ze swoich podróży – jak zwykle nieoczekiwanie i jak zawsze pospiesznie.
Cały dzień przed jego odjazdem przeszedł jak w gorączce. Lart był ponury, co często mu się zdarzało, a także roztargniony, co nie zdarzyło się mu jeszcze nigdy. Parę razy zamierzał coś do mnie powiedzieć i milknął rozdrażniony. Denerwowało mnie to.
Wyjechał o świcie, pozostawiając mi mnóstwo instrukcji. Miałem załatwić parę drobnych spraw we wsi, doprowadzić dom do porządku, spakować podróżny kuferek i spotkać się wieczorem w porcie z moim panem, by wsiąść na statek o zachodzie słońca.
Spuszczony z oka, odetchnąłem swobodniej.
Wybrać się do wioski nie było trudno. Nazywali mnie tam „uczniem czarnoksiężnika”, a coś takiego znacznie ułatwia życie. Głupio wyjaśniać każdemu z osobna, że nigdy nie byłem jego uczniem. Raczej sługą, pokojowcem, ochmistrzem i chłopcem na posyłki w jednej osobie, wszystkim, tylko nie uczniem. Tym niemniej we wsi witali mnie jak jakiegoś wielmożę i karczmarz nalewał mi na kredyt.
- Жанр
- Фэнтези
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 586,9 КБ
- Добавлена