
Awanturnik
Скачать
Начало книги
Zamarzał.
W zagubionej wśród śniegów chatynce nie płonął nawet najmniejszy ognik. W miejscu kominka ciemniał świeży kamienny mur.
Siedział, naciągnąwszy na uszy futrzaną czapkę i czekał na wschód słońca.
Maleńkie okienko jaśniało tłustą warstwą mgiełki, jego zamarzającym oddechem.
Wycie wiatru w bezużytecznym kominie. Odległe wycie wilków.
Był sam pośrodku śnieżnej pustyni, białego lasu, zziębniętego świata. Był samotny, było mu zimno i marzył, by się ogrzać.
W końcu biały księżycowy promień zawitał w okienku. Zimowe kształty nabrały kształtu i wymiaru. Podczas gdy księżyc unosił się wyżej, lodowy krajobraz ożywał i zmieniał się.
Pajęczyna niezliczonych linii. Barwne wstęgi, grube jak żmije. Białe konary martwych drzew. Biała sierść nieistniejących zwierząt. Ciężkie od śniegu kłosy.
Zmrużył sztywniejące z zimna powieki. Dźwięki: dalekie głosy. Cienie…
Twarze. Gęsta trawa. Topór spadający na pusty pieniek. Szemrzący tłum, strużka piasku, osypująca się ze schodków, złoty blask…
- Жанр
- Фэнтези
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 782,6 КБ
- Добавлена