
Słoneczko
Скачать
Начало книги
J.T. Montgomery wyciągnął przed siebie długie nogi i oparł gojącą się łydkę o skrzynię na dnie lodzi. Był wyjątkowo przystojnym tworem wielu pokoleń wyjątkowo przystojnych ludzi. W marynarce przycięto mu czarne włosy stanowczo za krótko, ale i tak nie mąciło to ogólnego wrażenia: lśniące błękitne oczy, wargi, które mogły być zimne jak marmur lub delikatne jak aromatyczne powietrze, niewielki dołek w podbródku i nos, który zapewne wydawałby się za duży, gdyby należał do drobniejszego człowieka. Tę ostatnią część ciała matka zwała nosem Montgomerych. W jej przekonaniu Bóg chciał w ten sposób ochronić ich twarze przed pięściami tych wszystkich ludzi, którym nie podobały się charakterystyczne dla członków rodziny upór i zdecydowanie.
– Nadal uważam, że to bez sensu – powiedział Bill Frazier, manewrując łodzią. Bill stanowił jawne przeciwieństwo J.T. Był od niego piętnaście centymetrów niższy, mimo zaledwie dwudziestu trzech lat rzedły mu już włosy, a budową ciała przypominał stertę betonowych płyt. Bardzo się cieszył, że ma takiego przyjaciela jak J.T., bo ciągnął za nim sznur dziewuch. Korzystając z tego pół roku temu Bill wyszukał w jego orszaku żonę dla siebie.
- Жанр
- Современные любовные романы
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 698,8 КБ
- Добавлена