
Afrykanka
Скачать
Начало книги
Czerwone słońce płonęło nad jej głową. Zamazywało szczegóły i kradło kolory, pozostawiając czarne kontury postaci, samotny refleks światła odbity od hełmu eskortującego ją żołnierza i coś, co sprawiło, że moje sklejone snem powieki umknęły jedna od drugiej, pozwalając oczom chłonąć widok, a umysłowi zapamiętywać.
Aureolę. Rozedrganą, złotoróżową poświatę, która otaczała zarys kobiecej głowy aż po smukłą, pochyloną ze zmęczenia szyję.
Czułem, że jest wyczerpana; wyczytałem to z rytmu, w jakim kołysała się na grzbiecie osiołka, z układu widocznej pod brzuchem zwierzęcia bosej stopy, o której wiedziałem, że jest obolała od marszu po skalistych bezdrożach. Wyczuwałem wiele rzeczy, których moje oczy nie potrafiły dostrzec. Jej siłę, tak różną od siły wbitego w pancerz żołnierza, który prowadził osła za uzdę. I jej urodę. Też inną, odmienną od urody młodych kobiet mojego świata. I smutek.
Nie musiałem zaglądać w jej oczy, na pewno wielkie, bardzo ciemne i bardzo błyszczące, by wiedzieć, jak mało jest w nich radości. Nie chciałem w nie zaglądać, choć mogłem: koniec mojej pryczy prawie dotykał ściany z zakratowanym oknem. Wystarczyło odepchnąć się od glinianego muru, by dopaść prętów i ogarnąć wzrokiem większy, prawdziwszy kawałek świata. Może nawet – gdybym okazał się szybszy – wyciągając z całych sił ramię, zdołałbym musnąć koniuszkami palców podrapaną stopę ciemnookiej. Ale nie zrobiłem tego.
- Жанр
- Триллер
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 1,3 МБ
- Добавлена