
Najdłuższa podróż
Скачать
Начало книги
Po raz pierwszy usłyszeliśmy o Statku Niebkd byliśmy na wyspie o trudnej do powtórzenia, barbarzyńskiej nazwie Yarzik. Minął już prawie rok, od kiedy Złoty Skoczek wypłynął z Lawre i przypuszczaliśmy że jesteśmy w połowie drogi dookoła świata. Nasza biedna karawela tak była oblepiona wodorostami i muszlami, że przy pełnych żaglach ledwie wlokła się przez morze. Reszta słodkiej wody w beczkach pozieleniała i stęchła suchary roiły się od robaków i u niektórych członków załogi wystąpiły pierwsze objawy szkorbutu.
— Nie ma rady — zdecydował kapitan Rovic — musimy dopłynąć do jakiegoś lądu. — W jego oczach pojawił się znajomy błysk. Pogładził rudą brodę i mruknął: — Poza tym, dawno już nie pytaliśmy o Złote Miasta. Może tym razem uda nam się czegoś dowiedzieć…
Podążaliśmy w kierunku tej potwornej planety, wznoszącej się coraz wyżej w miarę jak posuwaliśmy się na zachód. Otaczała nas tak bezmierna pustka, że załoga znów zaczęła się buntować. W głębi duszy nie miałem do nich żalu. Wyobraźcie sobie tylko. Dzień po dniu nie widzieliśmy nic prócz bezmiaru wód i pienistych fal, obłoków na tropikalnym niebie, słyszeliśmy tylko wiatr, szum fal, skrzypienie drewna i czasem w nocy dziwne odgłosy wydawane przez morskie potwory. Już samo to było wystarczająco przerażające dla zwykłych żeglarzy, nieoświeconych ludzi, którzy nadal wierzyli, że Ziemia jest płaska. A tu jeszcze Tambur wisiał nieustannie nad bukszprytem tak, że wszyscy wiedzieliśmy, iż w końcu będziemy musieli przepłynąć pod tym posępnym stworem… A co go trzymało w powietrzu — załoga szemrała w kajutach. — Czy rozzłoszczony Bóg nie spuści go nam na głowy?
- Жанр
- Научная фантастика
- Перевод
- Anna Miklińska
- Оригинальное название
- The Long Way Home
- Год написания
- 2008
- Издание
- Solaris, Stawiguda, 2008
- ISBN
- 978-83-759-0009-5
- Язык
- pl
- Размер FB2
- 98,6 КБ
- Добавлена